POZNAŃ - Ulicznym grajkom u nas gra się najlepiej
Uliczni grajkowie twierdzą, że Poznań jest dla nich najbardziej przyjaznym miejscem w Polsce. Podczas gdy przegania się ich z ulic Krakowa czy Wrocławia, u nas nawet straż miejska docenia kunszt muzyków. Jak długo potrwa sielanka? Nie wiadomo.
Urzędnicy mówią, że rozważają rozwiązania zastosowane w innych miastach, takie jak podpisywanie umowy na granie z magistratem.
Rondo Kaponiera, Stary Rynek czy ul. Półwiejska - to ulubione miejsca grajków, i jak się okazuje, nie tylko poznańskich. Nasze miasto odwiedzają bowiem nawet młodzi Słowacy, którzy twierdzą, że stolica Wielkopolski jest dla nich miejscem bardziej przyjaznym niż… Berlin czy Amsterdam. - Zjeździliśmy niemal całą Europę, niestety, w wielu miejscach straż miejska lub policja przegania muzyków. Na przykład w Holandii można grać tylko pół godziny w jednym miejscu - mówi Zdeno, punk ze Słowacji.
Grzegorza i Dawida grających standardy jazzowe i bluesowe można spotkać zazwyczaj na deptaku. - Ludzie bywają naprawdę hojni, szczególnie jeśli przystaną na chwilę i wysłuchają całego utworu. W ten sposób można zarobić spokojnie 10 zł na godzinę i to przy słabym dniu - zdradza Grzegorz. - Co najważniejsze, municypalni nie próbują nas stąd wyrzucać - dodaje Dawid.
Choć na ulicy zarabiają od kilku lat, przypominają sobie tylko jedną interwencję strażników. - Uważam, że karać powinno się te osoby, które wysługują się dziećmi lub działają tak, by wzbudzać litość. Uliczni grajkowie do takich nie należą - przyznaje Przemysław Piwecki ze straży miejskiej. Jego zdaniem artyści tworzą specyficzny i zarazem przyjazny mieszkańcom Poznania folklor.
Zaskakujący może wydawać się fakt, iż prawo określa tylko niektórych grajków jako żebraków. - Jednak w sytuacji, kiedy instrument muzyczny staje się rekwizytem służącym do zbierania datków w odróżnieniu od grającego na ulicy muzyka, można traktować to jako żebractwo - tłumaczy Lidia Płatek, koordynator Programu Przeciwdziałania Procederowi Żebractwa z Urzędu Miasta.
Co to oznacza? - Gra takiej osoby ma znamiona uciążliwości - dodaje Płatek. Zarówno magistrat, jak i municypalni już od kilku lat debatują, jak rozwiązać problem ulicznych muzyków.
Tags: bowiem, grajków,, granie, innych, Kaponiera,, którzy, magistratem. Rondo, miastach,, Miasto, miejsca, mówią,, młodzi, Nasze, nawet, odwiedzają, podpisywanie, poznańskich., Półwiejska, rozważają, rozwiązania, Rynek, Stary, Słowacy,, takie, tylko, ulubione, umowy, Urzędnicy, zastosowane











